Szkolny rzecznik praw ucznia obowiązkowy jednak od września 2028

Szkolny rzecznik praw ucznianie stanie się obowiązkowy od razu. Po zmianach przyjętych przez Sejm obowiązek jego tworzenia został odroczony do 1 września 2028 r. Do tego czasu powołanie takiej funkcji w szkole ma mieć charakter fakultatywny. Dla dyrektorów oznacza to więcej czasu na przygotowanie statutów, organizacji pracy i zasad współpracy z nowym systemem ochrony praw uczniowskich.

Szkolny rzecznik praw uczniowskich dopiero od 2028 r.

Ministerstwo Edukacji Narodowej poinformowało, że Sejm uchwalił ustawę o prawach i obowiązkach ucznia, wprowadzając do projektu zmiany zgłaszane przez związki zawodowe, organizacje młodzieżowe i środowiska dyrektorskie. Najbardziej praktyczna zmiana dla szkół dotyczy terminu: obowiązek tworzenia szkolnych rzeczników praw uczniowskich został przesunięty do 1 września 2028 r.

Do tego momentu szkoła będzie mogła powołać szkolnego rzecznika, ale nie będzie musiała tego robić. MEN wskazuje w komunikacie, że odroczenie odpowiada na postulaty związków zawodowych i organizacji zrzeszających dyrektorów szkół. Nie jest to więc wycofanie się z pomysłu rzecznika, tylko przesunięcie wejścia obowiązku w czasie.

Rzecznik zostaje w systemie ochrony praw ucznia

Nowa ustawa ma uporządkować rozproszony system praw i obowiązków uczniowskich. W założeniu tworzy wielopoziomowy system ochrony praw uczniów: Krajowego Rzecznika Praw Uczniowskich, wojewódzkich rzeczników przy kuratorach oświaty, fakultatywnych rzeczników gminnych i powiatowych oraz szkolnych rzeczników praw uczniowskich.

Z perspektywy dyrektora szkoły istotne jest to, że szkolny rzecznik ma być elementem szerszego systemu, a nie wyłącznie wewnętrzną funkcją organizacyjną. Ma działać blisko uczniów, ale jednocześnie współpracować z organami ochrony praw uczniowskich na wyższych poziomach.

Projekt ustawy z dnia 27 marca 2026 r., art. 42q ust. 2:

„Szkolny rzecznik stoi na straży przestrzegania praw uczniowskich w szkole lub placówce, w której działa”.

To krótkie zdanie dobrze pokazuje sens planowanej funkcji. Rzecznik nie ma zastępować dyrektora, wychowawcy, pedagoga ani samorządu uczniowskiego. Ma być dodatkowym punktem kontaktu i wsparcia w sprawach dotyczących praw ucznia.

Nowe zadania rzecznika: skargi, edukacja i anonimowy kontakt

W projekcie ustawy zadania szkolnego rzecznika opisano szeroko. Obejmują one m.in. monitorowanie przestrzegania praw uczniowskich, upowszechnianie wiedzy o prawach i obowiązkach ucznia, wspieranie członków społeczności szkolnej oraz przyjmowanie i rozpatrywanie skarg dotyczących naruszenia praw uczniowskich.

Dla szkół szczególnie istotny może być obowiązek zapewnienia uczniom anonimowej formy kontaktu. To rozwiązanie wymaga nie tylko zapisu w statucie, ale także przemyślenia organizacji: kto obsługuje kanał kontaktu, jak chronione są dane, jak dokumentuje się sprawę i kiedy rzecznik przekazuje ją dalej.

Projekt ustawy z dnia 27 marca 2026 r., art. 42q ust. 4 pkt 5–6:

„przyjmowanie i rozpatrywanie skarg dotyczących naruszenia praw uczniowskich” oraz „umożliwienie anonimowej formy kontaktu uczniów”.

Te zadania pokazują, że szkolny rzecznik nie będzie wyłącznie funkcją symboliczną. Jeżeli przepisy wejdą w życie w tym kierunku, szkoły będą musiały zadbać o czytelne procedury, aby rzecznik działał sprawnie, a jednocześnie nie tworzył chaosu kompetencyjnego.

Pieniądze nie znikają z tematu

W oficjalnym komunikacie MEN jako powód odroczenia wskazano uwzględnienie postulatów związków zawodowych i organizacji dyrektorskich. Dokumenty projektowe pokazują natomiast, że ustawa ma określone maksymalne limity wydatków z budżetu państwa oraz mechanizm korygujący w przypadku przekroczenia albo zagrożenia przekroczeniem tych limitów.

Nie należy więc pisać, że oficjalnie przesunięto szkolnych rzeczników wyłącznie z powodu braku pieniędzy, bo takie sformułowanie nie wynika wprost z komunikatu MEN. Można natomiast rzetelnie wskazać, że temat finansowania jest obecny w dokumentach projektu, a budżetowe limity zostały wyraźnie zapisane.

Projekt ustawy z dnia 27 marca 2026 r., art. 14 ust. 1:

„Maksymalny limit wydatków z budżetu państwa przeznaczonych na wykonywanie zadań wynikających z niniejszej ustawy wynosi w roku: 2026 – 0,3656 mln zł; 2027 – 5,3799 mln zł; 2028 – 5,8872 mln zł”.

Dla dyrektorów najważniejsze jest rozróżnienie: przesunięcie obowiązku szkolnych rzeczników do 2028 r. wynika z komunikatu MEN po pracach sejmowych, natomiast szczegółowe limity wydatków wynikają z projektu ustawy. To nie są te same informacje, ale razem pokazują, że reforma ma zarówno wymiar organizacyjny, jak i finansowy.

Co dyrektorzy powinni obserwować teraz

Na poziomie szkoły nie chodzi tylko o samą datę. Do 2028 r. warto obserwować, jak ostatecznie zostaną ukształtowane przepisy po zakończeniu procesu legislacyjnego oraz jakie wytyczne lub akty wykonawcze pojawią się później. Szczególnego znaczenia nabiorą statuty, procedury skargowe, relacja rzecznika z opiekunem samorządu uczniowskiego, dyrektorem, pedagogiem i organami szkoły.

MEN wskazuje również inne zmiany przyjęte przez Sejm: odformalizowanie procedury wymierzania kar uczniom z wyjątkiem skreślenia z listy ucznia i przeniesienia do innej szkoły, skrócenie okresu przechowywania informacji o karze z 3 lat do 1 roku oraz odroczenie obowiązku powoływania rad szkół i placówek publicznych do 1 września 2028 r. Te elementy będą wpływać na statuty i codzienną organizację pracy szkoły.

Szkoły zyskały czas, ale temat nie zniknął

Odroczenie szkolnego rzecznika praw uczniowskich do 1 września 2028 r. daje szkołom czas, ale nie zamyka sprawy. Reforma nadal zakłada uporządkowanie praw i obowiązków ucznia oraz stworzenie systemu ochrony praw uczniowskich. Dla dyrektorów oznacza to spokojniejsze tempo przygotowań, lecz także konieczność śledzenia ostatecznego brzmienia przepisów i późniejszych rozwiązań wykonawczych.

Najważniejsza informacja na dziś jest prosta: szkolny rzecznik ma być obowiązkowy dopiero od 1 września 2028 r., a wcześniej jego powołanie będzie dobrowolne.

Źródła

Udostępnij artykuł: